piątek, 12 lipca 2013

Ciasteczkowo - imbirowe szaleństwo




Na początku były przygotowania do remontu. Później tymczasowy desant - przeprowadzka do teściów na czas remontu właściwego. W międzyczasie sesja egzaminacyjna, sto tysięcy problemów związanych z rearanżacją mieszkania (to nasz pierwszy remont - gdybym tylko wiedziała, że te wszystkie niestworzone opowieści o remontach są prawdziwe...) i mega sprzątanie, jakiego nasze mieszkanie nie przeżywało chyba od czasów wprowadzki :)
Tym sposobem miałam ponad miesięczną przerwę nie tylko od gotowania ale i blogowania.

Czas najwyższy nadrobić kulinarne zaległości. 

Żeby było szybko, sprawnie i przyjemnie postanowiłam "pójść w ciasteczka" - tak dla odmiany :) 

Dziś na tapecie - ciasteczka imbirowe, bardzo aromatyczne i idealne do przedkonsumpcyjnego maczania w kawie, herbacie tudzież mleku.



Składniki:
ok. 60 ciastek
czas przygotowania: 15 min + 2h na chłodzenie i ok. 10-15 min na pieczenie 1 blachy
przepis zaczerpnięty z "Ciasteczka" Carla Bardi

  • 300 g (2 szklanki) mąki
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/8 łyżeczki zmielonych goździków
  • 200 g miękkiego masła
  • 250 g (1 i 1/4 szklanki) brązowego cukru
  • 1/4 szklanki (2 duże łyżki) melasy
  • 2 łyżki drobno startego świeżego imbiru
  • 1 jajko

Przygotowanie:

  1. Wymieszaj w misce suche składniki: mąkę, sodę, cynamon, sól i goździki.
  2. W drugiej - dużej - misce utrzyj na kremową masę masło z cukrem oraz melasą. Następnie dodaj jajko i ubijaj dalej, do połączenia wszystkich składników. 
  3. Stopniowo wprowadzaj do masy suche składniki mieszając mikserem (na najniższych obrotach) tylko na tyle, by je rozprowadzić.
  4. Nakryj miskę folią spożywczą i schowaj do lodówki na 2 godziny.
  5. Nagrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Wyłóż formę papierem do pieczenia. Nabieraj ciasto łyżką i formuj z każdej porcji kulkę wielkości orzecha włoskiego. Rozłóż ciasteczka na blasze w odstępach ok. 4 cm. Piecz (ja wybrała program "od dołu") ok. 10-15 min. 
  6. Po upieczeniu wyłóż ciastka na płaski talerz lub deskę do krojenia, by wystygły i stwardniały. 

Czysto teoretycznie ciastka można potraktować lukrem tudzież polewą czekoladową, ale ja zdecydowanie wolę je w wersji saute.
Zdecydowaną zaletą tego przepisu jest hurtowa ilość ciastek - mnie wyszło dokładnie 64.


Smacznego!

7 komentarzy:

  1. lubię imbir na pewno by mi smakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię ciasteczka imbirowe :)
    lekko pikantne z ślicznym aromatem :)
    narobiłaś mi ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy powinnam czuć się winna? :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ona temu winna, o tak!! Jest północ a ja marzę o ciasteczkach, oczywiście, że przez Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja dam więcej cynamonu :) Ale bardzo fajne Ci wyszły, oby u mnie były smaczne i chrupiące :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie ciasteczka, ciepła herbata i jestem w raju :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Nie zastanawiaj się - pisz. Czekam na Twój komentarz. Jeśli komentujesz anonimowo podpisz się proszę imieniem lub nickiem.
Dziękuję za Twój komentarz i odwiedziny na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...