wtorek, 16 kwietnia 2013

Dzień Pod Pierogiem u Gruszki z fartuszka

O tym, że kulinarna blogosfera przyjazną jest - już wspominałam. Dziś mam do zaprezentowania dowody w postaci krótkiej relacji z "Dnia pod pierogiem" organizowanego przez Marię - autorkę bloga Gruszka z fartuszka.


Jakiś czas temu została utworzona na facebookowym profilu grupa Wielkopolskich blogerów kulinarnych, do której (ku mojej radości) zostałam w ubiegłym roku zaproszona.
Dzięki temu internetowemu udogodnieniu blogerzy z Wielkopolski komunikują się, dzielą opiniami, informują o różnych ciekawych wydarzeniach czy sami organizują spotkania. Taka okazja do spotkania, pogadania oraz wspólnego gotowania została tym razem zainicjowana przez Gruszkę. 
Tym sposobem w ubiegłą sobotę spotkaliśmy się my: Maria z Gruszka z fartuszka, Jolanta z mężem z Damsko męskie spojrzenie na kuchnię i dom, Grażyna z Grażyna gotuje, Dorota z Kuchenne szaleństwa, Ewelina z Przy kubku kawy, Kasia z W krainie smaku i ja.

Nie obyło się oczywiście bez małego dreszczyku emocji i o mały włos nie wzięłabym udziału w tym wydarzeniu, a to wszystko za sprawą mojego roztrzepania i pomylenia dat. Gdyby nie ostatki mojego refleksu ze wspólnego pierogowania byłyby tzw. nici.

Zasady pierogowania zostały przez nas wspólnie określone - każdy miał stawić się z przygotowanym przez siebie farszem.
Po dotarciu do Marysi okazało się, że solidny zapas mąki do przygotowania pierogów został zapewniony przez firmę Lubella.



Przygotowane zostały następujące farsze (od lewej, zgodnie z kierunkiem ruchu zegara):
  1. Suszone śliwki - Ewelina
  2. Kurkowy - Jolanta
  3. Mięsny z koperkiem - Grażyna
  4. Twarogowy z miodem, suszonymi śliwkami, daktylami, słonecznikiem i miodem - ja
  5. Szpinakowy z serem feta, szynką i boczkiem - Dorota
  6. Czerwona soczewica z przyprawami - Kasia
  7. Żółta soczewica z przyprawami - Kasia
  8. Ricotta z suszonymi pomidorami - Marysia
Zabraliśmy się zatem za przygotowanie, wałkowanie i wykrawanie ciasta oraz nadziewanie go rozmaitymi farszami. 
Jolanta zaprezentowała swój patent na zawijanie z falbankami, dzięki któremu pierogi prezentowały się naprawdę godnie.


Poniżej zamieszczam przepis na rewelacyjne ciasto pierogowe (bez konieczności podsypywania co chwilę mąką) wg receptury Babci Gruszki:
ok. 60 szt. pierogów
  • 1 kg mąki
  • 1 jajko
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki oleju
  • płaska łyżeczka soli
  • 1,5 kubka gorącej wody
Wszystkie składniki łączymy ze sobą i wyrabiamy ciasto tak długo, aż osiągnie plastyczną konsystencję. Ciasta absolutnie nie trzeba podsypywać mąką. Dla mnie - bomba.

Farsz twarogowy z suszonymi śliwkami, daktylami, słonecznikiem i miodem:
  • 1 kg sera twarogowego półtłustego
  • ok. 0,5 szklanki mleka
  • 2 czubate łyżki miodu (mój był skrystalizowany)
  • 3 garści suszonych śliwek pociętych na ćwiartki
  • 3 garści suszonych daktyli pociętych na ćwiartki
  • 0,5 szklanki ziaren słonecznika
W dużej misce miksujemy ser i miód oraz stopniowo dodajemy mleko - taką ilość by ser nie był zbyt suchy. Możecie również użyć sera tłustego - wtedy mleko prawdopodobnie okaże się zbędne. Następnie dodajemy pokrojone suszone owoce oraz słonecznik. Mieszamy delikatnie łyżką i gotowe!

Nie wiem za jaką przyczyną, ale ilekroć pomyślę o robieniu pierogów wydaje mi się, że ich przygotowanie jest niezwykle czasochłonne. Do czasu, kiedy zaczynam je przygotowywać. Wtedy za każdym razem okazuje się, że moje wcześniejsze przemyślenia były błędne.

Tak czy owak, czas spędzony na wspólnym pierogowaniu zleciał w oka mgnieniu. W podobnym tempie rozeszły się dziesiątki przygotowanych przez nas pierogów. Było pysznie pod każdym względem:)

Serdeczne podziękowania dla Marysi za organizację spotkania i zaproszenie:) oraz pozostałych blogerów za udostępnienie zdjęć - mnie w ataku roztrzepania umarła bateria w aparacie:(

10 komentarzy:

  1. Bardzo fajna inicjatywa, nie ma nic fajniejszego niż lepienie pierogów w tak zacnym gronie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym dwoma rękami:)

      Usuń
  2. Super było ! Dzięki za przepis na farsz - czy wiesz, że z jego reszty zrobiłam w domu serniczek ? dziękuje za wspólne pierogowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziękuję:) Jak widać farsz pierogowy może być dość uniwersalnym składnikiem - sernik, dobra rzecz:) Pozdrawiam i do kolejnego zobaczenia

      Usuń
  3. Fantastyczny wpis :)
    Po raz kolejny napiszę, żałuję, że mnie tam nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Myślę, że będzie jakaś reaktywacja pomysłu i kolejne spotkania, to nie będzie już powodu do żałowania. Pozdrawiam

      Usuń
  4. wygląda na udane spotkanie! żałuję że nie mogłam być z wami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Nawet pogoda nam dopisała:)

      Usuń
  5. wow, ależ to musiało być wspaniałe spotkanie :) świetne farsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkanie było pyszne - tak jak i farsze:)

      Usuń

Nie zastanawiaj się - pisz. Czekam na Twój komentarz. Jeśli komentujesz anonimowo podpisz się proszę imieniem lub nickiem.
Dziękuję za Twój komentarz i odwiedziny na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...